KSIAZKINACZACIE.PL
Blog > Komentarze do wpisu

HISTORIA PEWNEGO MLEKA
czyli „Na szczęście mleko…” Neil Gaiman, ilustracje Chris Riddell, wydawnictwo Galeria Książki, 14,5x19x1,8cm, stron 158, twarda oprawa.

Ładnie wydana książka, kolorowa okładka z błyszczącymi i lakierowanymi elementami, wygodny format, w środku duża czcionka i masa rysunków. Rysunków czarno-białych i szalonych! Są one bardzo charakterystyczne, moim zdaniem, bo z jednej strony dokładne, z drugiej zupełnie z wyobraźni. Spodobają Wam się. Ja znam tego rysownika z innych książek, ale angielskich. Nie czytałem ich jeszcze za dokładnie, ale oglądałem jak byłem mały (może teraz przeczytam w końcu). To znaczy przeczytałem tylko „The Emperor of Absurdia” chyba wydana jest też po polsku. Ale najładniejsza jest „Ottoline and the Yellow Cat” – ma czarno-białe ilustracje z czerwonymi akcentami.
Wracając do „Na szczęście mleko…” Jest to książka oparta na absurdzie, co naprawdę lubię. Bardzo zabawna i wciągająca.
Mama wyjeżdża na konferencje, a dwójką dzieci, bratem i siostrą, zostaje w domu tata. Już następnego dnia rano, okazuje się, że tata nie dopilnował spraw i zabrakło mleka na śniadanie. Tata zmartwił się (bo lubił herbatę z mlekiem) i powiedział, że pójdzie do pobliskiego sklepiku. Poszedł i strasznie długo go nie było. Dzieci zaczęły się denerwować, ale wtedy tata wrócił i opowiedział im niesamowitą historię. (UWAGA! Tu będzie mały spoiler, więc jak ktoś nie chce wiedzieć co było całym pomysłem na książkę, to niech nie czyta dalej). Otóż podczas swojego niewinnego wyjścia do sklepu natknął się na wielki, latający talerz i został do niego wessany przez promień światła. To spodziewacie się, że tata zwyczajnie spotka UFO i o tym będzie opowieść. Nie. Tata spotka całą plejadę dziwnych stworów w bardzo różnych sytuacjach. Potem spokojnie wrócił do domu, a kiedy dzieci nie chciały uwierzyć w jego opowieść, przedstawił im pewien niezbity dowód.
Czcionka w książce jest duża, a tekstu na stronach niewiele. Myślę, że „Na szczęście mleko…” można polecić już od 8 lat. 
Książka dostaje 6/7 bomb. Za rysunki i bardzo fajny pomysł na przygodę z kartonem mleka.

czwartek, 05 grudnia 2013, ksiazki.na.czacie

DO LEKTURY NAJNOWSZYCH RECENZJI ZAPRASZAM TUTAJ KSIAZKINACZACIE.PL

Polecane wpisy

  • KRYMINAŁ Z RÓŻOWYM TORTEM

    czyli „Tajemnica urodzin. Biuro detektywistyczne Lassego i Mai.Marton Widmark, Helena Willis, wydawnictwo Zakamarki, twarda oprawa. To pierwsza część seri

  • Czy Śmierć zna też twoją historię?

    czyli „Złodziejka książek” Markus Zusak, wydawnictwo Nasza Księgarnia, stron 495, 15,5x23x3,5cm, oprawa miękka. Książka znacznie się różni od tego,

  • APOKALIPSA DLA NASTOLATKÓW

    czyli „Dom pod Pękniętym Niebem" Marcina Mortki, z wydawnictwa Zielona Sowa, 268 stron, miękka okładka ze skrzydełkami. Ostatnio zainteresował mnie temat


MOJE NAJNOWSZE VIDEO RECENZJE ZNAJDZIESZ TEŻ TUTAJ

Xiegarnia.pl