KSIAZKINACZACIE.PL
Blog > Komentarze do wpisu

ZNACIE JAKUBKA TROTTERA?

czyli "Jakubek i brzoskwinia olbrzymka" Roald Dahl, wydawnictwo Nasza Księgarnia, 19x21x0,8cm, stron 115, miękka oprawa.
Kiedy jedziemy samochodem gdzieś dalej Mama czyta Klarze książki. Tym razem czytała "Jakubka i brzoskwinię olbrzymkę" dzięki czemu mogłem przypomnieć sobie jedną z ciekawszych książek mojego dzieciństwa, a Mama ze swojego. Klarze, która kilka dni temu skończyła 5 lat, książka też się spodobała, chociaż jak na nią ma dość dużo tekstu, a mało obrazków, ale i tak słuchała chętnie.
Nie wiem czy jest sens ją opisywać, bo pewnie wszyscy ją już znają, dlatego może napiszę tylko kilka zdań.
To książka g e n i a l n a. Historia zaczyna się mrocznie i smutno. Oto 4-letniemu Jakubkowi potwór pożera rodziców i chłopiec ląduje w domu dwóch ciotek Szpili i Kluchy, które wyglądają tak, jak się nazywają, a do tego nie kochają chłopca i strasznie go męczą. Jakubek jest u nich zamknięty i nikogo nie widuje, za to musi ciężko pracować. Pewnego dnia spotyka w ogrodzie staruszka, który daje mu cenny prezent. Niestety chłopiec traci prezent. Jest załamany. Na szczęście magia wsiąka w ziemię i
powoduje, że stara brzoskwinia wypuszcza jednej owoc   monstrualną brzoskwinię wielkości domu. Przez tajemniczy korytarz Jakubek wchodzi do pestki brzoskwini, gdzie spotyka biedronkę, konika polnego, stonogę, dżdżownicę, pająka, jedwabnika i robaczka świętojańskiego. Wszystkie owady są wielkości człowieka i mówią! Myślicie, że to już wszystko? Nie, tu dopiero się zaczyna.
Pamiętam, że byłem tą książką zachwycony jako mały chłopak. A teraz jak rozmawiałem z Mamą o niej, to okazało się, że największe wrażenie zrobiły na nas ilustracje (to znaczy Mama pamięta ze swojego dzieciństwa, bo wtedy poznała Jakubka). Oboje pamiętamy z nich to samo. Wielkie niebieskie oczy, potwora z szczęką w stopie, ciotki na leżakach, rozwałkę w fabryce czekolady, dzieci zjadające brzoskwinię. Coś takiego jest w tych rysunkach, że nie można ich zapomnieć (a są znacznie mniej wymyślne,
niż w dzisiejszych książkach). Naprawdę cieszę się, że Kla dała sobie przeczytać Jakubka. To bardzo dobry tytuł, któremu daję 7/7 bomb.
PS. Egzemplarz na zdjęciu jest trochę zniszczony, bo to Mamy z dzieciństwa, nie wiem czy książka była jakoś ostatnio wydawana.

środa, 19 lutego 2014, ksiazki.na.czacie

DO LEKTURY NAJNOWSZYCH RECENZJI ZAPRASZAM TUTAJ KSIAZKINACZACIE.PL

Polecane wpisy

  • KRYMINAŁ Z RÓŻOWYM TORTEM

    czyli „Tajemnica urodzin. Biuro detektywistyczne Lassego i Mai.Marton Widmark, Helena Willis, wydawnictwo Zakamarki, twarda oprawa. To pierwsza część seri

  • Czy Śmierć zna też twoją historię?

    czyli „Złodziejka książek” Markus Zusak, wydawnictwo Nasza Księgarnia, stron 495, 15,5x23x3,5cm, oprawa miękka. Książka znacznie się różni od tego,

  • APOKALIPSA DLA NASTOLATKÓW

    czyli „Dom pod Pękniętym Niebem" Marcina Mortki, z wydawnictwa Zielona Sowa, 268 stron, miękka okładka ze skrzydełkami. Ostatnio zainteresował mnie temat

Komentarze
Gość: Gosia, *.icpnet.pl
2014/02/20 10:07:01
Ostatnio wydał Zysk :) w 2008 ale tytuł brzmi "Kuba i ogromna brzoskwinia:
-
2014/02/21 12:00:59
Widzę, że jest film:) z chęcią sama obejrzę:
www.filmweb.pl/film/Jakubek+i+brzoskwinia+olbrzymka-1996-6539#
-
2014/03/04 19:32:14
Też muszę zobaczyć ten film :) Aleksy

MOJE NAJNOWSZE VIDEO RECENZJE ZNAJDZIESZ TEŻ TUTAJ

Xiegarnia.pl