czyli „Uwaga, budowa! Jak się projektuje i buduje dom”, Rolf Toyka, Ferenc Regos, Heike Ossenkop, Media Rodzina, 30x23x1cm, 30 stron, twarda oprawa. Każda strona z dodatkowo rozkładanym skrzydełkiem.
Jeszcze niedawno chciałem zostać budowniczym. Bardzo lubiłem oglądać gazety budowlane a najbardziej takie całe katalogi z projektami domów z których sobie wybierałem najfajniejsze.
Patrzyłem jak wyglądają z zewnątrz, jakie mają podwórko, taras, jakie pokoje w środku. Dlatego bardzo zaciekawiła mnie książka o budowie domu.
„Uwaga, budowa!” jest napisana jak taka historia chłopca Marka, którego rodzice budują dom i on się bardzo tym interesuje. Budowę pokazuje mu jego wujek, architekt a my to oglądamy w książce. Dom ma stanąć w miejscu gdzie na razie jest stara stacja benzynowa. Stacja jest wyburzona i tak powstaje miejsce między dwoma budynkami, w które będzie wbudowany dom Marka (dwie ściany będą przyklejone do ścian budynków sąsiednich). Na każdej stronie widzimy kolejne prace. Najpierw wujek rysuje na kartkach plany domu, potem oczyszczają plac budowy i kopią wielki dół na piwnicę. I po kolei są stawiane ściany i stropy i dach, wstawiane są okna i drzwi. Potem są instalacje, wykańczanie wnętrz i głównej ściany (czyli fasady). Na końcu jest robienie ogrodu. To w skrócie oczywiście.
Książka pokazuje, że dzisiejszego domu nie da się zbudować w pojedynkę. Potrzebna jest cała grupa ludzi z których każdy umie coś innego. Jest to bardzo fajnie narysowane trochę jak w tych gazetach o budowaniu domów.
„Uwaga, budowa!” można czytać wiele razy, żeby sobie coś przypomnieć, albo jak jest potrzebne. Trochę wygląda na książkę dla młodszych dzieci, tak od kilku lat. Ale moim zdaniem jest też dobra dla nastolatków, bo przecież nikt nie uczy się w szkole jak budować dom, a nie ma też chyba innej książki, która by to pokazywała. Więc dla nastolatka też będzie ciekawa.
Książce daje 6,5 bomby. Polecam głównie dla chłopaków, ale dziewczyny też właściwie powinny wiedzieć jak się projektuje i buduje dom.